Planowana umowa o wolnym handlu między Unią Europejską a krajami Mercosur – Brazylią, Argentyną, Paragwajem, Urugwajem i Boliwią – od wielu lat wzbudza kontrowersje i obawy wśród rolników w UE. Choć rozmowy trwały dwie dekady, ich finalizacja wywołuje zdecydowany sprzeciw środowisk rolniczych i wielu państw członkowskich. W ocenie ekspertów oraz organizacji rolniczych porozumienie może mieć poważne konsekwencje dla europejskiego sektora hodowlanego, który już zmaga się z trudnymi warunkami rynkowymi.
Skutki porozumienia dla sektora hodowlanego
Analizy Komisji Europejskiej wskazują, że umowa z Mercosur zwiększy import produktów rolnych z krajów tej grupy do UE o około 2 miliardy euro rocznie.któw szczególnie wrażliwych, których import znacząco wzrośnie, wymienia się:
- 99 tysięcy ton wołowiny,
- 180 tysięcy ton drobiu,
- 3,4 miliona ton kukurydzy,
- 180 tysięcy ton cukru,
- 8,2 miliona hektolitrów biopaliw.
Produkty te, choć często tańsze, nie spełniają surowych unijnych standardów środowiskowych i jakościowych. Jak podkreśla Janusz Wojciechowski, ustępujący unijny komisarz ds. rolnictwa, europejscy rolnicy znajdują się już teraz pod ogromną presją rynkową, a dodatkowe obciążenia mogą zdestabilizować sektor. Szczególnie zagrożone są sektory wołowiny, drobiu i cukru, które już borykają się z problemami wynikającymi z otwarcia rynku na produkty z Ukrainy.

Brak wzajemności w standardach produkcji
Jednym z głównych zarzutów kierowanych wobec umowy jest brak wzajemności w wymogach dotyczących produkcji. W krajach Mercosur koszty produkcji są znacznie niższe, między innymi ze względu na stosowanie tańszych metod uprawy i hodowli, mniejsze ograniczenia środowiskowe oraz luźniejsze regulacje dotyczące pracy. Produkty z Mercosur, takie jak wołowina czy drób, nie muszą spełniać wysokich standardów środowiskowych, społecznych ani dotyczących dobrostanu zwierząt, które są obowiązkowe w Unii Europejskiej.
Polskie organizacje rolnicze zwracają uwagę, że taka nierówność stawia unijnych producentów w dramatycznie gorszej sytuacji konkurencyjnej. W efekcie wysokiej jakości produkty europejskie mogą zostać wyparte z rynku przez tańsze odpowiedniki z Ameryki Południowej.
Protesty rolników i stanowisko państw członkowskich
W odpowiedzi na plany finalizacji porozumienia środowiska rolnicze w całej Europie organizują protesty. W Polsce, Francji czy krajach Beneluksu rolnicy wyrażają sprzeciw wobec traktowania sektora rolno-spożywczego jako karty przetargowej w negocjacjach handlowych. Demonstranci podkreślają, że umowa UE-Mercosur może doprowadzić do upadku tysięcy gospodarstw rodzinnych w całej Unii oraz spadku atrakcyjności sektora rolnego dla młodych pokoleń.
Polska, jako jeden z krajów najbardziej zagrożonych skutkami porozumienia, zapowiada blokadę umowy w obecnym kształcie. Wiceminister rolnictwa Stefan Krajewski podkreśla, że projekt wymaga jednomyślności Rady UE, a Polska nie zgodzi się na ratyfikację, jeśli interesy rolników nie zostaną odpowiednio zabezpieczone. Podobne stanowisko prezentuje Francja, gdzie liderzy rolnictwa nazywają tę umowę „walką egzystencjalną”.

Wątpliwe korzyści dla UE
Choć Komisja Europejska podkreśla, że porozumienie może przynieść korzyści dla sektora przemysłowego czy usług, wiele analiz wskazuje na nierównowagę w potencjalnych zyskach i stratach. Jak zauważa Agnieszka Maliszewska, wiceprezydent Copa Cogeca, sektor rolny zostanie poświęcony na rzecz innych branż, takich jak przemysł motoryzacyjny czy farmaceutyczny. W opinii ekspertów decyzja o otwarciu rynku rolnego na produkty z Mercosur grozi utratą bezpieczeństwa żywnościowego w Europie, a także znacznymi kosztami społecznymi i gospodarczymi.
Fundusz kompensacyjny jako próba złagodzenia skutków
Aby złagodzić obawy rolników, Komisja Europejska zaproponowała utworzenie funduszu kompensacyjnego, który miałby zrekompensować negatywne skutki umowy. Jednak środowiska rolnicze uznają takie działania za niewystarczające. Ich zdaniem rekompensaty finansowe, będące jedynie doraźnym rozwiązaniem, nie zniwelują długoterminowych skutków otwarcia rynku, takich jak presja na obniżenie cen i spadek rentowności.
Umowa UE-Mercosur pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych projektów handlowych Unii Europejskiej. W obecnym kształcie niesie ona ogromne ryzyko dla unijnego sektora hodowlanego, w szczególności dla drobnych producentów i gospodarstw rodzinnych. Bez wprowadzenia odpowiednich mechanizmów ochronnych, takich jak wyrównanie standardów produkcji czy wprowadzenie ceł wyrównawczych, porozumienie może doprowadzić do głębokiej destabilizacji rynku rolno-spożywczego w Europie. Decyzja o losach umowy będzie miała kluczowe znaczenie nie tylko dla sektora rolnego, ale także dla przyszłości polityki handlowej i gospodarczej Unii Europejskiej.
Źródła: